1 Toruń - Tczew

Z cyklu "Zalicz gminę"  300 km w 4 dni.



    Wzdłuż całej Wisły Wiślaną Trasą Rowerową (WTR) już jechałem, zwiedzałem więc - nawet kilkakrotnie – Toruń, Grudziądz i Tczew, ale zawsze coś można dodać i trasę urozmaicić. Ruszyłem znów w te strony. Pozostały okoliczne gminy leżące wzdłuż doliny królowej polskich rzek. Postanowiłem skomplikować trasę pomiędzy tymi miejscowościami, co wydłużyło ją do 300 kilometrów. Przejechaliśmy ją w trójkę, w cztery dni, na Majówce. Celem było zdobycie kolejnych gmin, zaliczanych przez Zdobywców Gmin.

Pogoda była odpowiednia pod namiot. Nie był to zresztą mój pierwszy wyjazd z namiotem w tym roku. Na początku kwietnia wyjechałem na krótką trasę w celu samotnego dokończenia Naszyjnika Północy. Był to do niedawna najdłuższy oznakowany szlak rowerowy w Polsce. Później zdetronizował go Green Velo.

Do Torunia dojechaliśmy pociągiem i dalej ruszyliśmy na północ na kołach. Wszędzie płasko, wysokości w granicach stu – stu kilkunastu metrów npm, tylko czasami w dolinie Wisły - w okolicach Grudziądza i Tczewa - zjeżdżaliśmy do kilkunastu metrów npm. Minęliśmy nawet Siedem Gór, ale to była tylko nazwa wioski. Trasa wiodła z reguły bocznymi drogami, ponieważ starałem się unikać ruchu samochodowego. Trafił nam się jednak też odcinek o natężonym ruchu, który jakoś trzeba było przetrzymać. Mniej więcej w połowie drogi opuściliśmy województwo kujawsko - pomorskie i wjechaliśmy do pomorskiego.

Obiektem o ciekawej współczesnej historii jest dawny kościół ewangelicki we wsi Wieldządz na Kujawach. Kościół jest wystawiony na sprzedaż, za kwotę 220 tysięcy złotych można stać się jego właścicielem. Jeszcze kilkanaście lat temu niewielka wieś była znana na całym Pomorzu. Wszystko za sprawą dyskoteki, która od początku lat 90 nieprzerwanie działała w tym kościele. Rink-Weis był lokalem, do którego przyjeżdżała młodzież nie tylko z okolicznych miejscowości, ale również większych miast - z Torunia, Bydgoszczy czy Grudziądza. W miejscu dawnego ołtarza i ambony miejsce zajmował DJ, na chórze rozciągał się szeroki bar a zakrystia zamieniła się w szatnię dla gości. Na You Tube jest wiele filmów z tańczącą młodzieżą i dziewcząt „walczących” w jakiejś cieczy. W 2006 roku lokal został zamknięty i budynek od 10 lat stoi pusty.

Za czasów PRL-u kościoły niejednokrotnie zmieniały swoje zadania, przeważnie pełniły role magazynów. Aranżacja dawnych budynków sakralnych nie jest jeszcze popularna w Polsce, ale w Europie stare kościoły już dawno zamieniało się na obiekty użyteczności publicznej. Na przykład w Brukseli dawna kaplica Chapel of Birgittiness na przestrzeni lat zmieniała swoje przeznaczenie i stawała się apteką, księgarnią, a nawet rzeźnią. Dziś jest to budynek Centrum Sztuki Współczesnej. Z kolei w niemieckim Mönchengladbach czy holenderskim Utrechcie kościół zamienił się w dom mieszkalny, a w Arnhem - w skatepark. Popularne jest też przekształcanie dawnych świątyni w hotele - tak postąpiono m. in. w holenderskim Maastricht, belgijskim Mechelen czy angielskim Aldwincle (Wikipedia).

Wycieczka była spokojna, pogoda łaskawa, ekstremalnych wrażeń nie było, więc i opis jest krótki.




Comments